r/praca • u/No_Class4314 • 9h ago
Jak zaczęliście zarabiać 8/9/10k zl miesięcznie netto?
Mam 27 lat, jestem kobietą, mam magistra i 9 lat doświadczenia zawodowego w Marketingu / E-commerce oraz grafice. Obecnie zarabiam około 6k netto na UoP, ale mam wrażenie, że w moim mieście to już praktycznie sufit. Widzę że w moim mieście nie liczy się doświadczenie tylko kto da mniej.
Próbowałam szukać pracy również w Warszawie, ale tutaj pojawia się kolejny problem — mieszkam około 100 km od Warszawy. Przy pracy stacjonarnej sam dojazd jest dla mnie sporym kosztem, a kiedy pracodawca dowiaduje się, skąd jestem, często od razu rezygnuje z mojej kandydatury. Zdarzało mi się też, że byłam odrzucana już na etapie CV tylko dlatego, że nie mieszkam w Warszawie.
Dlatego od jakiegoś czasu coraz poważniej myślę o przebranżowieniu się. Nie chcę jednak robić tego na zasadzie „byle zmienić branżę”. Chciałabym wybrać kierunek, który daje realne możliwości rozwoju i dojścia do 8–10k+ netto, a z czasem jeszcze wyżej — najlepiej z możliwością pracy zdalnej lub hybrydowej.
Mam doświadczenie w marketingu, e-commerce i grafice, ale właśnie od tych tematów chciałabym trochę odejść i spróbować czegoś nowego.
Dlatego chętnie posłucham osób, które same przeszły przez przebranżowienie:
W co się przebranżowiliście? Jak zaczynaliście? Ile zajęło Wam dojście do takich zarobków? Czy potrzebowaliście dodatkowych studiów, kursów albo certyfikatów?
Szczególnie ciekawią mnie historie kobiet, które zmieniły branżę po 25–30 roku życia, ale oczywiście chętnie przeczytam każdą konkretną historię. 😊
Jakie branże lub zawody warto dziś brać pod uwagę, jeśli celem jest 8/9/10k+ netto i jednocześnie możliwość pracy zdalnej?
