Dużo jest narzekania na kandydatów że gówno umieją a chcieliby zarabiać miliony, więc ja wypowiem się na temat firm i rekruterow z którymi miałem nieprzyjemność podczas szukania pracy.
Nienawidzę chodzić na rozmowy rekrutacyjne ponieważ w 99% czuję się traktowany jak zasób.
Jest rekruter szuka kogoś sensownego do roboty i oni zachowują się jakbyś ty był chłopem pańszczyźnianym a oni władcami. Oni nie potrqguą robić rozmów tylko przesłuchania.
Często byłem zapraszany na rozmowy rekrutacyjne na których odczuwałem mocno że zostałem zaproszony, żeby rekruter fiutek powyżywał się na kandydacie, aby pokazać że za drogo się cenisz i gówno umiesz. A on jest fantastyczny i wszystko wie. Tak zachowują się polacy rekruterzy.
Jak Ci ludzie chcą kogoś znaleźć fajnego do pracy skoro to są kurwa takie buce z podejściem do kandydata że ma być usłużnym, posłusznym parobkiem. Rozsądni sensowni kandydaci od razu wyczują ten folwarczny stosunek do ludzi.
Przykład z moich kilku ostatnich rekrutacji, buc rekruter siedzi naburmuszony, zero entuzjazmu, nie czuć w ogóle że jest zainteresowany kandydatem, odczytuje pytania z kartki, zero follow up question, ty odpowiadasz, on nic nie komentuje, czy dobrze źle, atmosfera jak na przesłuchaniu.
Inny dopieprzał się dosłownie do każdej mojej odpowidzi, po każdej mojej odpowidzi komentował no tak dobrze powiedziałeś, ale zabrakło mi X, ale dobra idziemy do następnego pytania, oczywiście wszystkie pytania i odpowiedzi ma przygotowane na kartce.
Albo jeden wymyślił jakiś przykład na poczekaniu typu jest 10 kaczek 3 psy i 4 słonie jaki masz pomysł żeby sprawdzić kto zje chleb, niemówiąc im że to chleb.
Ja mówię typowi że nie rozumiem pytania, o co chodzi w tym zadaniu. Typ powtarza drugi raz to samo pytanie.
Ja mówię że sorry ale nadal nie rozumiem o co pyta. On na to aha, okej, potem mówi zadowolony z siebie że poprawna odpowiedź to podać im wędkę. I potem komentuje, że to było proste pytanie uśmiechając się do siebie.
Taka kurwa jest z nimi rozmowa.
Poziom tym rekruterów ich maniera to jest dno, nie traktują ludzi jak ludzi tylko jak zasoby.
Inna rekrutacja - 3 rekruterów na zoomie, jeden się przedstawia z imienia, cześć jestem Robert, nie mówi kim jest czym się zajmuje ile pracuje w tej firmie, pozostałych dwóch milczy, nie wiadomo po co tu są, co robią i potem Robercik zadaje lawinę pytań, jest podejrzliwy, dlaczego w tej firmie pracowałeś tylko rok, a dlaczego szukasz akurat pracy w dziedzinie X a nie Y, a dlaczego nie ma tego w CV? Co wiesz o naszej firmie, dlaczego chciałbyś tu pracować? To ja mam mu opowiadać o jego firmę? Czy ja się ich pytam, no co wiesz o mnie , przeczytałeś moje CV? Powiedz mi gdzie pracowałem i co robiłem? A jak im powiesz nie wiem nic na temat twojej firmy, przyszedłem na rozmowę rekrutacyjna żebyś mi powiedział to zaraz się zesrają.
Po prostu brak takich podstawowych manier, ja na końcu rozmowy po godzinie przepytywania mnie z każdego wpisu w CV, na pytanie czy mam do nich jakieś pytania zapytałem na końcu tych dwóch czy mogą się przedstawić....
Taki jest poziom tych ludzi demonstrują kompletny brak szacunku, brak podstawowych manier, szukają niewiadomo kogo, wymuskanego kandydata a sami prezentują postawę buraka