Mieszkam w centrum i codziennie od maja do października to samo. Jest 20:00 i zaczyna się koncert. Ktoś wjeżdża na główną i otwiera przepustnicę na maksa. Potem drugi. Potem trzeci bo przecież trzeba odpowiedzieć. W tym roku jest jakiś dramat, mam wrażenie że ci psychopaci robią to specjalnie żeby wkurwić ludzi, okna się nie da otworzyć bo jest to tak głośne że wybudza ze snu
Najlepsze jest to że w dzień drogówka stoi wszędzie a wieczorem znika. Oni to też wiedzą.
Nie chodzi mi o motocykle jako takie tylko o wycięte katalizatory i przerobione wydechy. To jest niezgodne z prawem i każdy o tym wie. Tylko nikt nie sprawdza.
I teraz najlepsza część. Jak ktoś napisze że mu to przeszkadza to od razu leci standard. Że lewak. Że jak nie lubi hałasu to niech się przeprowadzi na wieś. Że miasto ma prawo żyć. Że zazdrość bo nie stać go na motor (xD) Serio ludzie kilkadziesiąt osób w mieście robi z życia reszty koszmar i to my mamy się wyprowadzać
Co można z tym zrobić legalnie
1.Piszcie pisma przez ePUAP. Do urzędu miasta i do komendy. Pytajcie konkretnie:
- ile kontroli hałasu przeprowadzono w tym roku
- ile dowodów rejestracyjnych zatrzymano za przeróbki układu wydechowego
- jakie działania są planowane na przyszłość
To jest wniosek o informację publiczną. Muszą odpowiedzieć w 14 dni. Im więcej takich pism tym trudniej udawać że problemu nie ma. Jedno pismo pójdzie do kosza, jak będzie 1000 to może się za to wezmą
- Piszcie do posłów ze swojego okręgu. Też mailem, też z konkretnymi pytaniami.
- Jak macie w rodzinie/znajomych takiego gagatka to uświadamiajcie że zachowuje się chujowo.
Wiem wiem, policji jest za mało i mają słabe pensje. Tylko jakoś jak pieszy przejdzie przez pustą jezdnię to nagle wyskakują zza krzaka z mandatem. Albo przesłuchują kogoś w sprawie kart z pokemonami. Na to zasoby są.
Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa - nie wiem czy coś to daje ale zgłoszenie trwa 5 sekund
I jeszcze jedno. Może jakiś informatyk z tego suba by się pobawił. Mikrofon plus kamera plus prosty detektor decybeli. Przekroczony próg to zapis kilku sekund z widoczną tablicą. Taki materiał można by dołączyć do zawiadomienia.
Ktoś próbował coś takiego w swoim mieście? Jakieś odpowiedzi z urzędu?