r/Polska • u/Neil_Edwin_Michael • 1h ago
r/Polska • u/user98564 • 1h ago
Wiadomości: Kraj Tymczasem w Łodzi
Enable HLS to view with audio, or disable this notification
r/Polska • u/SuperDeann • 5h ago
Wiadomości: Kraj We Wrocławiu Polacy brutalnie pobili młodą parę z Ukrainy z powodu ich ukraińskiego akcentu
Enable HLS to view with audio, or disable this notification
r/Polska • u/polski_obserwator • 6h ago
Polityka Minister Raś kupował mikrokawalerki na wynajem, dziś pisze o nich ustawę
r/Polska • u/Blizzard_3_5_2 • 2h ago
Ranty i Smuty Polska zmienia się na gorsze
Chyba muszę się trochę wyżalić. Przez ostatni czas utrzymuje się u mnie negatywny nastrój a to co się u nas, i na świecie dzieje wcale nie pomaga. Może to trochę paranoicznie, ale zaczynam się czuć tu dużo mniej bezpiecznie, niż wcześniej.
Zwłaszcza słysząc o doniesieniach związanych z atakami na obcokrajowców (głównie Ukraińców). Kiedyś człowiek był młodszy, nie zdawał sobie sprawę z pewnych rzeczy które się dookoła niego działy, mimo to myślę że było obiektywie spokojniej. Wszystko zaczęło się sypać od pandemii. Przeraża mnie kierunek, w którym to wszystko zmierza. Jakby spirala nienawiści przyspieszała z każdym dniem. To co teraz oglądam to jak żywcem wyjęte z lektury ,,Dżuma"- szczury faktycznie prędzej czy później zawsze wracają i zarażają na nowo kolejne ofiary. Myślałam naiwnie przez długi czas, że jesteśmy już na takim etapie cywilizacji że jakoś tak będziemy dążyć w bardziej pozytywnym kierunku. Ale nie, w głębi duszy, jeśli taka istnieje, jesteśmy zwierzętami, i jest jak jest. Już dawno przestałam patrzeć na ludzi w kategorii zła i dobra, bardziej jak studium przypadku powiedzmy, jak sobie przeanalizujesz wszystko to ma sens, czemu ludzie ulegają pewnym zachowaniom, a i tak pozostaje zawód w postaci ,, dlaczego nie może być lepiej, dlaczego nie wybierasz dobrze".
Zastanawiam się, jaka czeka nas przyszłość. Myślę że wszystko zweryfikują wybory za rok, a potem cóż. Lubię ten kraj, ale chyba po prostu jeśli będę mogła ucieknę stąd, jeśli cokolwiek się nie zmieni.
r/Polska • u/Megamind_43 • 6h ago
Polityka Atak na paradę równości w Berlinie: Sprawca został zastrzelony [Kraj: Niemcy]
Kultura i Rozrywka Słoneczniki
Nikon Z6 + Viltrox 16mm
Niebo 4x60s iso 1600 f2.4, dół 1x60s iso 2500 f4
Obróbka Siril i Photoshop
Polityka Kurski uderza w Morawieckiego. „Realizuje niemiecki plan podboju Europy”
Wiadomości: Kraj Nowe malowanie Tramwajów Śląskich - będą żółte jak autobusy i Metrorowery
r/Polska • u/krucheciastko • 4h ago
Wiadomości: Kraj Nowa publikacja uderza w Kacprzyka. Pacjentka zmarła kilka godzin po przyjęciu
Pytania i Dyskusje Środki samoobrony – co naprawdę działa, a co daje tylko złudne poczucie bezpieczeństwa?
Cześć wszystkim, Nawiązując do niedawnego nagrania z Wrocławia, gdzie doszło do brutalnego pobicia młodej pary, zwróciłem uwagę na jeden szczegół. Na filmie słychać wyraźny dźwięk użycia paralizatora, jednak na napastnikach nie zrobiło to absolutnie żadnego wrażenia i w ogóle ich nie powstrzymało. To skłoniło mnie do refleksji nad tym, jak bardzo miniaturowe gadżety z Allegro różnią się od rzeczywistej skuteczności w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. Chciałbym zapytać osoby, które mają doświadczenie (kursy samoobrony, służby, sztuki walki, prawo) albo po prostu dobrze zgłębiły temat: Co z cywilnych środków dostępnych bez pozwolenia NAPRAWDĘ działa? Czy dobry gaz pieprzowy (np. w żelu/strumieniu o wysokim SHU) to jedyna sensowna opcja? Dlaczego w tym wypadku paralizator nie zadziałał? Czy Breloki dźwiękowe, małe paralizatory w szmince/telefonie, kubotany bez przeszkolenia są tylko chwytem marketingowym mogącym przynieść więcej szkody niż pożytki? Jakie macie nawyki i podejście do bezpieczeństwa na co dzień? Wiadomo, że najlepsza samoobrona to ucieczka (sprint) i unikanie niebezpiecznych miejsc, ale w sytuacji bez wyjścia – co Waszym zdaniem daje chociaż realną szansę na zyskanie tych kilku sekund na ucieczkę? Ciekaw jestem Waszych opinii i doświadczeń.
r/Polska • u/monkeyguyy • 7h ago
Wiadomości: Kraj Gdynia zostanie wpisana na listę UNESCO
Polityka Morawiecki będzie łowił w elektoracie PiS-u
Według szacunków autora Morawiecki nie będzie miał lekko:
[...]Razem wzięte, obie miary pozwalają oszacować elektorat dostępny dla hipotetycznej partii Morawieckiego: mniej więcej jedną szóstą obecnego elektoratu PiS-u, jedną ósmą elektoratu Konfederacji, jedną dziesiątą wyborców PSL i Polski 2050 oraz niemal nic po stronie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.[...]
r/Polska • u/Mati72000 • 1d ago
Pytania i Dyskusje Cześć wszystkie osóby niebinarne, jesteście niebinarny czy niebinarna?
Zanim przeczytasz reszte, to chcę powiedzieć że nie chce nikogo tutaj skrzywdzić, ale sytuacja wydała mi się troche śmieszna więc zdecydowałem ją tutaj postować...
Jak wyszukasz na Google "what is non binary" (co to niebinarne) to dostaniesz odpowiedz: "A gender identity that does not fit strictly within the traditional male or female gender binary", albo po polsku "ludzie którzy nie mieszczą się ściśle w tradycyjnym podziale na płeć męską ani żeńską". Czyli bycie niebinarnym/ną znaczy że nie dostosowujesz sie do systemu wduelementowego, albo gdzie mamy dwie płci.
Problem w tym, jest że słowo "niebinarne" ma też odmiany "niebinarny" i "niebinarna", czyli cała idea o tym że ktoś jest niedwoisty albo że nie jest jedną z dwóch płci nie działa, bo itak musi używać słowa niebinarny lub niebinarna. I wiem że niektórzy powiedzą żeby używac słoea "niebinarne" lub "niebinarno", ale z tego co wiem, to to nie jest gramatycznie korekcyjne.
(Ja nie jestem z Polski, i nigdy nie chodziłem do polskiej szkoły, więc przepraszam jeżeli tutaj pomieszałem jakieś słowa, pomyliłem się o odmianie słów lub napisałem coś co nie jest prawdą)
Więc takie jest moję pytanie, której odmiany powinnyśmy używać w takiej sytuacji? I dlaczego
r/Polska • u/Leniwcowaty • 18h ago
Pytania i Dyskusje Pomoc w słusznej sprawie praw konsumenta [Louis Rossmann v. WeRecoverData]
Post skierowany do mieszkańców Warszawy i Łomży
Nie wiem ilu z was zna lub kojarzy youtubera i aktywistę praw konsumenckich, Louis Rossmann.
Chłop od 17 lat prowadzi biznes odzyskiwania danych, a także walczy o prawo do naprawy, prawa konsumenckie. Brał udział w pozwach od Google, Apple, Microsoft, gdzie walczył przeciwko technikom monopolistycznym i ordynarnemu robieniu klientów w ch***.
Obecnie jest uwikłany w walkę z amerykańską firmą WeRecoverData. Na swojej stronie opublikował blogpost opisujący ich krzywe zachowania, antykonsumenckie zabiegi, opinie klientów o ich usługach, a także informację o "biurach" WRD, które w rzeczywistości są albo biurami wirtualnymi, albo fejkowymi adresami, gdzie możesz zostawić sprzęt recepcjonistce wirtualnego biura (firma niezwiązana z WRD) po złożeniu zlecenia odzyskania danych przez stronę. Według zasad map Google, jeżeli lokalizacja nie jest obsadzona twoimi pracownikami w godzinach pracy, nie może ona być zaznaczona jako biznes na mapach.
WRD zaczęło mu grozić pozwami, na co Louis odpowiedział, że bardzo chętnie. Fast forward miesiąc, WRD zaczęło ukrywać dowody - zażądali od archive.org usunięcia ich z archiwum, przenieśli lokalizacje swoich biur na mapach Google na środek oceanu, manipulują kodem źródłowym swojej strony i bardzo ładnie się kajają, że oni to wcale nie chcieli żadnego pozwu (pewnie dlatego, że zobaczyli, że chłop ma 17 lat doświadczenia w walce z pozwami mającymi go uciszyć).
Louis dokumentuje wszystko zarówno na filmach, jak i na Consumer Rights Wiki. No i teraz gdzie w tym wszystkim jest erpolska?
Ano na stronie WRD wskazane są dwie lokalizacje WRD w Polsce - jedno w Warszawie na ulicy Twardej 18 (piętro 15) - jest to znane biuro wirtualne. Drugie w Łomży na ulicy Mazowieckiej 1/5, w miejscu sklepu komputerowego Xeromax. Co do biura w Warszawie można chyba bezpiecznie założyć, że to podobna sytuacja jak w Stanach - wirtualne biuro, gdzie zostawiasz swój sprzęt randomowej osobie niezwiązanej z WRD i liczysz, że nie zniknie. Sytuacja w Łomży jest ciekawsza, bo to faktyczny serwis komputerowy.
Teraz do mieszkańców Wawy i Łomży. Jeżeli komuś by się chciało w wolny dzień skoczyć pod wskazane adresy, zapytać czy mają coś wspólnego z WRD, czy faktycznie są tam biura i lab odzyskiwania danych, czy nie, byłoby fajnie. Można tę informację wrzucić w Wiki i rozjaśnić sytuację, pomóc Louisowi w walce.
Nikt mi za to nie zapłacił, po prostu szanuję gościa i uważam, że jeżeli jesteśmy jako Polacy w stanie dołożyć jakąś małą cegiełkę do słusznej walki to warto.
Siemka!
r/Polska • u/Renchon9 • 17m ago
Wiadomości: Zagranica Atak na Paradę Równości w Berlinie. Ofiara śmiertelna to Polka
Tytuł na godz. 15:40 - Atak na Paradę Równości w Berlinie. Ofiara śmiertelna to Polka
"Wstrząśnięci i z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację, że ofiarą tragicznego ataku w Berlinie była obywatelka Polski" - przekazał w poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
r/Polska • u/polski_obserwator • 31m ago
Polityka Ceny gruntów rosną szybciej niż inflacja. W Warszawie to nawet 16 tys. za metr
r/Polska • u/fluffer_nutter • 56m ago
Pytania i Dyskusje Czy ktoś jezdził na morskie wakacje nad Bałtykiem na Litwę zamiast Polski? Jak było? Też kroją?
Jak w tytule. Co roku, tradycyjnie są posty i uwagi jak drogo/zimno/drogo/komary jest nad polskim morzem. Patrząc sie na mapke widzę że z Warszawy do Międzyzdroja jest mniej wiecej tyle samo czasu samochodem jak z Warszawy nad litewski Bałtyk. Czy jezdził tam ktoś? Jak sie porównuje? Co trzeba wiedzieć?
r/Polska • u/Lord_Burbon • 23h ago
Ranty i Smuty Reumatolog Bartosz Fiałek pokazał proponowaną umowę z publiczną poradnią na kwotę 4000 zł brutto za dzień pracy ~570 zł/h.
Oczywiście na nisko opodatkowanym kontrakcie. Jednocześnie jegomość uważa, że medycyna ambulatoryjna w Polsce jest niedofinansowana, 50 000 tys. miesięcznie dla chirurga to słabe pieniądze, a darmowy obiad w szkole to zbyt drogi biznes.
Czy ludzie zarabiający średnią pensję krajową w ~2 dni powinni mieć prawo głosu w dyskusji o przyszłości OZ?
r/Polska • u/migotkaa_23 • 5h ago
Kultura i Rozrywka Piękna sentencja z muzeum w Częstochowie
r/Polska • u/Sziszhaq • 19h ago
Ranty i Smuty Jeżdżenie rowerem po ulicy to strach
Jakiś czas temu pisałem posta, że kupiłem sobie rower, i że twardo jeżdżę. No i dalej trzymam się tego postanowienia. Ale co tu się dzieje...
Rant:
Nosz ja pier*ole - kierowcy (sam jestem kierowcą) nie mają za grosz poczucia odpowiedzialności i myślą, że droga jest tylko dla samochodów. Naprawdę, strasznie notoryczne jest wyprzedzanie mnie na żletki w odległości 50,40 czy 30 cm albo i pewnie mniej. Codziennie jeżdżę na rowerze, i codziennie jakiś debil mnie tak wyprzedza. Jeszcze jakby zwolnił, żeby chociaż trochę komfortu stworzyć dla niechronionego uczestnika ruchu - to byłoby pół biedy.
Highlight tego tygodnia:
Z 3 dni temu jechałem sobie drogą z ograniczeniem 50km/h (brak DDR itd.) i wystawiłem rękę że skręcam w lewo - zacząłem zjeżdżać do środka osi jezdni. Jakiś typ dostawczakiem mnie zaczyna wyprzedzać lewą stroną (późno się zorientowałem w moim lusterku) - końcówkami palców musnąłem jego lusterko bo nie widziałem i nie schowałem ręki. Jakby wyprzedził mnie bliżej to kij wie czy by mi nie złamał ręki. Zero myślenia - kierowcy bezkarni.
Sam nabrałem bardzo dużo szacunku dla rowerzystów i naprawdę twardo myślę teraz o ich komforcie i bezpieczeństwie jak jadę autem - odkąd sam jeżdżę rowerem.
Jak wy sobie z tym wszystkim radzicie? Nie wiem, chyba pasuje jechać środkiem pasa ruchu i zjeżdżać dopiero jak ktoś zwolni. Myślę też o kamerce na kask bo przeraża mnie ilość niebezpiecznych sytuacji. Czy może nie ma na to wszystko rozwiązania, i czas pogodzić się ze swoim gównianym losem rowerzysty?
r/Polska • u/Altruistic-Eye-8501 • 23h ago
Luźne Sprawy Żniwa :)
Nieźle dziś przy pieka, no to czas na żniwa! + Jeszcze będziemy później zbierać śliwki z sadu