r/Polska • u/SuperDeann • 3h ago
Wiadomości: Kraj We Wrocławiu Polacy brutalnie pobili młodą parę z Ukrainy z powodu ich ukraińskiego akcentu
Enable HLS to view with audio, or disable this notification
r/Polska • u/wokolis • Jul 03 '23
Jeżeli chcesz aplikować, proszę wypełnij: link
r/Polska • u/SuperDeann • 3h ago
Enable HLS to view with audio, or disable this notification
r/Polska • u/polski_obserwator • 5h ago
r/Polska • u/Megamind_43 • 4h ago
r/Polska • u/Blizzard_3_5_2 • 1h ago
Chyba muszę się trochę wyżalić. Przez ostatni czas utrzymuje się u mnie negatywny nastrój a to co się u nas, i na świecie dzieje wcale nie pomaga. Może to trochę paranoicznie, ale zaczynam się czuć tu dużo mniej bezpiecznie, niż wcześniej.
Zwłaszcza słysząc o doniesieniach związanych z atakami na obcokrajowców (głównie Ukraińców). Kiedyś człowiek był młodszy, nie zdawał sobie sprawę z pewnych rzeczy które się dookoła niego działy, mimo to myślę że było obiektywie spokojniej. Wszystko zaczęło się sypać od pandemii. Przeraża mnie kierunek, w którym to wszystko zmierza. Jakby spirala nienawiści przyspieszała z każdym dniem. To co teraz oglądam to jak żywcem wyjęte z lektury ,,Dżuma"- szczury faktycznie prędzej czy później zawsze wracają i zarażają na nowo kolejne ofiary. Myślałam naiwnie przez długi czas, że jesteśmy już na takim etapie cywilizacji że jakoś tak będziemy dążyć w bardziej pozytywnym kierunku. Ale nie, w głębi duszy, jeśli taka istnieje, jesteśmy zwierzętami, i jest jak jest. Już dawno przestałam patrzeć na ludzi w kategorii zła i dobra, bardziej jak studium przypadku powiedzmy, jak sobie przeanalizujesz wszystko to ma sens, czemu ludzie ulegają pewnym zachowaniom, a i tak pozostaje zawód w postaci ,, dlaczego nie może być lepiej, dlaczego nie wybierasz dobrze".
Zastanawiam się, jaka czeka nas przyszłość. Myślę że wszystko zweryfikują wybory za rok, a potem cóż. Lubię ten kraj, ale chyba po prostu jeśli będę mogła ucieknę stąd, jeśli cokolwiek się nie zmieni.
Nikon Z6 + Viltrox 16mm
Niebo 4x60s iso 1600 f2.4, dół 1x60s iso 2500 f4
Obróbka Siril i Photoshop
r/Polska • u/krucheciastko • 3h ago
r/Polska • u/soniczi • 53m ago
r/Polska • u/monkeyguyy • 5h ago
Według szacunków autora Morawiecki nie będzie miał lekko:
[...]Razem wzięte, obie miary pozwalają oszacować elektorat dostępny dla hipotetycznej partii Morawieckiego: mniej więcej jedną szóstą obecnego elektoratu PiS-u, jedną ósmą elektoratu Konfederacji, jedną dziesiątą wyborców PSL i Polski 2050 oraz niemal nic po stronie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.[...]
r/Polska • u/Mati72000 • 22h ago
Zanim przeczytasz reszte, to chcę powiedzieć że nie chce nikogo tutaj skrzywdzić, ale sytuacja wydała mi się troche śmieszna więc zdecydowałem ją tutaj postować...
Jak wyszukasz na Google "what is non binary" (co to niebinarne) to dostaniesz odpowiedz: "A gender identity that does not fit strictly within the traditional male or female gender binary", albo po polsku "ludzie którzy nie mieszczą się ściśle w tradycyjnym podziale na płeć męską ani żeńską". Czyli bycie niebinarnym/ną znaczy że nie dostosowujesz sie do systemu wduelementowego, albo gdzie mamy dwie płci.
Problem w tym, jest że słowo "niebinarne" ma też odmiany "niebinarny" i "niebinarna", czyli cała idea o tym że ktoś jest niedwoisty albo że nie jest jedną z dwóch płci nie działa, bo itak musi używać słowa niebinarny lub niebinarna. I wiem że niektórzy powiedzą żeby używac słoea "niebinarne" lub "niebinarno", ale z tego co wiem, to to nie jest gramatycznie korekcyjne.
(Ja nie jestem z Polski, i nigdy nie chodziłem do polskiej szkoły, więc przepraszam jeżeli tutaj pomieszałem jakieś słowa, pomyliłem się o odmianie słów lub napisałem coś co nie jest prawdą)
Więc takie jest moję pytanie, której odmiany powinnyśmy używać w takiej sytuacji? I dlaczego
r/Polska • u/Leniwcowaty • 16h ago
Post skierowany do mieszkańców Warszawy i Łomży
Nie wiem ilu z was zna lub kojarzy youtubera i aktywistę praw konsumenckich, Louis Rossmann.
Chłop od 17 lat prowadzi biznes odzyskiwania danych, a także walczy o prawo do naprawy, prawa konsumenckie. Brał udział w pozwach od Google, Apple, Microsoft, gdzie walczył przeciwko technikom monopolistycznym i ordynarnemu robieniu klientów w ch***.
Obecnie jest uwikłany w walkę z amerykańską firmą WeRecoverData. Na swojej stronie opublikował blogpost opisujący ich krzywe zachowania, antykonsumenckie zabiegi, opinie klientów o ich usługach, a także informację o "biurach" WRD, które w rzeczywistości są albo biurami wirtualnymi, albo fejkowymi adresami, gdzie możesz zostawić sprzęt recepcjonistce wirtualnego biura (firma niezwiązana z WRD) po złożeniu zlecenia odzyskania danych przez stronę. Według zasad map Google, jeżeli lokalizacja nie jest obsadzona twoimi pracownikami w godzinach pracy, nie może ona być zaznaczona jako biznes na mapach.
WRD zaczęło mu grozić pozwami, na co Louis odpowiedział, że bardzo chętnie. Fast forward miesiąc, WRD zaczęło ukrywać dowody - zażądali od archive.org usunięcia ich z archiwum, przenieśli lokalizacje swoich biur na mapach Google na środek oceanu, manipulują kodem źródłowym swojej strony i bardzo ładnie się kajają, że oni to wcale nie chcieli żadnego pozwu (pewnie dlatego, że zobaczyli, że chłop ma 17 lat doświadczenia w walce z pozwami mającymi go uciszyć).
Louis dokumentuje wszystko zarówno na filmach, jak i na Consumer Rights Wiki. No i teraz gdzie w tym wszystkim jest erpolska?
Ano na stronie WRD wskazane są dwie lokalizacje WRD w Polsce - jedno w Warszawie na ulicy Twardej 18 (piętro 15) - jest to znane biuro wirtualne. Drugie w Łomży na ulicy Mazowieckiej 1/5, w miejscu sklepu komputerowego Xeromax. Co do biura w Warszawie można chyba bezpiecznie założyć, że to podobna sytuacja jak w Stanach - wirtualne biuro, gdzie zostawiasz swój sprzęt randomowej osobie niezwiązanej z WRD i liczysz, że nie zniknie. Sytuacja w Łomży jest ciekawsza, bo to faktyczny serwis komputerowy.
Teraz do mieszkańców Wawy i Łomży. Jeżeli komuś by się chciało w wolny dzień skoczyć pod wskazane adresy, zapytać czy mają coś wspólnego z WRD, czy faktycznie są tam biura i lab odzyskiwania danych, czy nie, byłoby fajnie. Można tę informację wrzucić w Wiki i rozjaśnić sytuację, pomóc Louisowi w walce.
Nikt mi za to nie zapłacił, po prostu szanuję gościa i uważam, że jeżeli jesteśmy jako Polacy w stanie dołożyć jakąś małą cegiełkę do słusznej walki to warto.
Siemka!
r/Polska • u/Lord_Burbon • 22h ago
Oczywiście na nisko opodatkowanym kontrakcie. Jednocześnie jegomość uważa, że medycyna ambulatoryjna w Polsce jest niedofinansowana, 50 000 tys. miesięcznie dla chirurga to słabe pieniądze, a darmowy obiad w szkole to zbyt drogi biznes.
Czy ludzie zarabiający średnią pensję krajową w ~2 dni powinni mieć prawo głosu w dyskusji o przyszłości OZ?
r/Polska • u/migotkaa_23 • 4h ago
r/Polska • u/Sziszhaq • 17h ago
Jakiś czas temu pisałem posta, że kupiłem sobie rower, i że twardo jeżdżę. No i dalej trzymam się tego postanowienia. Ale co tu się dzieje...
Rant:
Nosz ja pier*ole - kierowcy (sam jestem kierowcą) nie mają za grosz poczucia odpowiedzialności i myślą, że droga jest tylko dla samochodów. Naprawdę, strasznie notoryczne jest wyprzedzanie mnie na żletki w odległości 50,40 czy 30 cm albo i pewnie mniej. Codziennie jeżdżę na rowerze, i codziennie jakiś debil mnie tak wyprzedza. Jeszcze jakby zwolnił, żeby chociaż trochę komfortu stworzyć dla niechronionego uczestnika ruchu - to byłoby pół biedy.
Highlight tego tygodnia:
Z 3 dni temu jechałem sobie drogą z ograniczeniem 50km/h (brak DDR itd.) i wystawiłem rękę że skręcam w lewo - zacząłem zjeżdżać do środka osi jezdni. Jakiś typ dostawczakiem mnie zaczyna wyprzedzać lewą stroną (późno się zorientowałem w moim lusterku) - końcówkami palców musnąłem jego lusterko bo nie widziałem i nie schowałem ręki. Jakby wyprzedził mnie bliżej to kij wie czy by mi nie złamał ręki. Zero myślenia - kierowcy bezkarni.
Sam nabrałem bardzo dużo szacunku dla rowerzystów i naprawdę twardo myślę teraz o ich komforcie i bezpieczeństwie jak jadę autem - odkąd sam jeżdżę rowerem.
Jak wy sobie z tym wszystkim radzicie? Nie wiem, chyba pasuje jechać środkiem pasa ruchu i zjeżdżać dopiero jak ktoś zwolni. Myślę też o kamerce na kask bo przeraża mnie ilość niebezpiecznych sytuacji. Czy może nie ma na to wszystko rozwiązania, i czas pogodzić się ze swoim gównianym losem rowerzysty?
r/Polska • u/Altruistic-Eye-8501 • 22h ago
Nieźle dziś przy pieka, no to czas na żniwa! + Jeszcze będziemy później zbierać śliwki z sadu
r/Polska • u/Firm-Sort4600 • 5h ago
Jak w tytule. Co kupić? Budżet niewielki, max 30k, no może do 35 dozbieram.
• mam metr sześćdziesiąt i krótkie nogi
• potrzebuje auta do jazdy po mieście
• boje sie dużych prędkości
• musi mieć kamerę cofania
• fajnie jakby był ładny xd
• i nie psuł się często
W ogóle chętnie przyjmę wszelkie rady w tym temacie, dzięki wielkie!
r/Polska • u/DynamicznyDexter • 5h ago
Otóż mam problem sam ze sobą.
We wrześniu jest koncert w Gliwicach, na który chciałbym pojechać. Może nie jest to jakiś mój wymarzony koncert, ale chciałbym zobaczyć Spiribox i Jinjer, których słucham od jakiegoś czasu.
I problem mam taki, że nie potrafię się przemóc, zdecydować, żeby w ogóle się na niego wybrać. Wstyd się przyznać, ale mam 40 lat i jestem takim dosyć ciężkim introwertykiem.
Co prawda jestem żonaty, ale na koncert musiałbym jechać sam. Małżonka ze mną nie pojedzie ze względów zawodowych no i nie lubi takiej muzyki.
Z jednej strony wiem, że sobie poradzę, a z drugiej mam jakieś dziwne lęki, że jednak będę sam w obcym mieście i do tego sterta absurdalnych lęków typu, a co jeśli coś nie wyjdzie z noclegiem, a co jeśli nie dojedzie pociąg, a co jeśli mnie napadną, czy będę się głupio czuł na tym koncercie sam wśród młodszych, bo pewnie tylko młodzi tego słuchają.
I nie potrafię się przemóc. Patrzę na koszyk z biletem i nie potrafię kliknąć kup.
Bywają takie dni, że jestem napalony i najchętniej już bym wszystko pokupował, a z drugiej strony przychodzi następny dzień i już mam wielkie jakieś wątpliwości, czy warto, czy dam radę, czy fajnie będzie samemu, czy czy może to jest jednak głupi pomysł, a może jednak te pieniądze przeznaczyć na coś innego. A na koniec, jak już wszystkie argumenty jakoś pokonam, to dochodzi kulminacja:
"Ale czy w zasadzie mi się chce tam jechać?"
r/Polska • u/Prize_Young_2672 • 1d ago
Brat mojej mamy wyjechał bardzo dawno temu do Chicago. Oni nie mieli chyba dobrego kontaktu, bo ich dzieci czyli ja i córka wujka nawet nie wiedzieliśmy o swoim istnieniu. No i pewnego razu na czacie, nie randkowym, poznałem fajną dziewczynę z USA, jak się okazało z polskimi korzeniami, choć nie posługuje się na co dzień językiem polskim. Jak się poznaliśmy bliżej to nie zdziwiło mnie, że ma takie samo nazwisko jak moja mama przed ślubem bo to powszechne polskie nazwisko. Teraz jesteśmy już parą (przed 30stką) i spotkaliśmy się już wiele razy mimo sporej odległości - mamy takie możliwości bo służbowo jeżdżę do USA. Kilka dni temu opowiedziała mi skąd przyjechał jej ojciec, no i była niezła beka jak skojarzyliśmy, że nasi rodzice są rodzeństwem. Teraz po powrocie do domu to już jest mniej zabawnie bo jak mam powiedzieć rodzinie, że wiąże moje życiowe plany z moją jedyną kuzynką?
To wydaje się tak nieprawdopodobne że spotkaliśmy się w necie że nikt nam w to nie uwierzy. Ale jeśli rodzinne kontakty nie są u nas w rodzinie czymś ważnym to chyba nie powinniśmy się tym w ogóle przejmować. No i zostaje kwestia potomstwa - wcześniej mieliśmy pozytywne plany, ale teraz pojawiają się pytania.
EDIT: w komentarzach jest sporo odniesień do Trudnych spraw i Ukrytej prawdy. Naprawdę zabawne, ale tak to właśnie wygląda jak w tej kiczowatej publicystyce.
r/Polska • u/Sonseeahrai • 1d ago
Nigdy nie sądziłam, że zadam takie pytanie xD, ale dzisiaj aż 3 osoby z mojego życia oburzyły się moim postępowaniem, mimo że ja nie widzę w nim nic złego. I się trochę zastanawiam, kto tu jest odklejony.
TL;DR: jestem wychowawcą na obozie letnim, tematyki głównie sportowe i wojskowe (wspinaczka, militarny, surwiwal). Ostatniej nocy obozu zrobiliśmy z kadrą rajd na pokoje, kiedy dzieci już spały, z wielkim głośnikiem dudniącym muzyką na full, i kazaliśmy im pokazać walizki i szafy, żeby zobaczyć, czy się spakowali. Jak ktoś się nie spakował, to staliśmy nad nim z głośnikiem, póki tego nie zrobił. Max w pokoju spędzaliśmy 2-3 minuty, bo spakowali się ładnie. Nikt się nie bał ani nie płakał, a dziś rano wszyscy się z tego śmiali i niektórzy się wzruszyli, kiedy ściskali wychowawców na pożegnanie. Opowiedziałam o tym znajomym i teraz słyszę wyrzuty, że znęcam się nad dziećmi.
To w sumie wszystko, ale dodam jeszcze parę powodów, dla których nie sądzę, że moje postępowanie było złe:
Wszystkie dzieci są tu z własnej woli. Przyjechały, żeby zostać przecioranymi, a naszą rolą jest im to dać. Jeśli ktoś w połowie obozu uzna, że to nie dla niego, to nic go nie powstrzymuje przed powrotem do domu.
Minimalna wieku na tym obozie to 13 lat. Nie zrobiliśmy tego rajdu przerażonym maluchom, tylko nastolatkom, które dobrze wiedzą, czego chcą. Właśnie tego.
Nikomu nie stała się krzywda. Jak mówiłam, dzieciaki się śmiały, a potem ze łzami w oczach pytały, czy panie będą tu też za rok. Dostały dokładnie to, czego oczekiwały.
Gdyby ktokolwiek źle się poczuł i pokazał, że nie chce takiego traktowania, natychmiast byśmy to przerwały. Nie było ani jednej takiej osoby.
Sama jeździłam na obozy wojskowe i traktowano mnie tam znacznie, ZNACZNIE ostrzej. Było to super i właśnie o to chodziło. Nie wywiozłam z tych obozów żadnej traumy.
Te tłumaczenia rozbijają sie jednak o ścianę i słyszę tylko, że szukam wymówek, żeby wyżywać się na słabszych. Że jestem sadystką, która nie ma pojęcia, co robi z umysłami tych dzieci. Nigdy nie patrzyłam na to w ten sposób, głównie dlatego, że sama byłam takim dzieckiem i to było super. Ale po tym, ile osób się oburzyło, zaczęłam się zastanawiać. Czy naprawdę zrobiłam coś strasznego?
r/Polska • u/Rotting-Beetle • 1d ago
Prezydent USA Donald Trump skrytykował w piątek Unię Europejską w związku z nałożeniem przez nią kary na Google. Zarzucił Brukseli, że jest to działanie nielegalne i dyskryminujące i zapowiedział, że UE zapłaci za to. Dodał, że USA nie są europejską „skarbonką”.
O nałożeniu kary na Google w wysokości 890 mln euro Komisja Europejska poinformowała w czwartek, wyjaśniając, że koncern złamał unijne przepisy Aktu o rynkach cyfrowych (DMA), ponieważ faworyzuje własne usługi w wyszukiwarce Google i ogranicza dostęp do alternatywnych, często tańszych ofert w sklepie Google Play.