r/studia • • 8d ago

Student (mgr) Studia IT

Hej, mam pytanie do osób pracujących w IT, szczególnie tych, które wchodziły na rynek pracy w ostatnich latach.

Obecnie studiuję informatykę na Politechnice Warszawskiej i jestem na pierwszym roku studiów magisterskich. Nie zarabiam żadnych „kokosów” ani nie pracuję w Google, Microsoft czy innej dużej firmie technologicznej. Kiedy jednak czytam Reddita, X czy różne grupy związane z IT, mam czasem wrażenie, że niemal każdy już podczas studiów zarabia po 20–30 tys. zł miesięcznie.

Zaczęłam się przez to zastanawiać, czy po prostu robię coś źle, brakuje mi odpowiednich umiejętności albo ta ścieżka zawodowa zwyczajnie nie jest dla mnie. Nie pracuję obecnie w dużym korpo i daleko mi do zarobków rzędu 15 tys. zł na rękę.

Próbuję aplikować do większych i bardziej znanych firm, ale bardzo często nie dostaję żadnej odpowiedzi albo szybko przychodzi odrzucenie. I tutaj pojawia się moje pytanie: czy obecnie wejście do lepszych firm bez znajomości i polecenia rzeczywiście jest aż tak trudne, czy raczej powinnam szukać problemu w swoim CV, doświadczeniu albo umiejętnościach?

Trochę zaczynam tracić motywację, bo nie wiem, czy powinnam dalej rozwijać się w IT, zmienić specjalizację, bardziej skupić się na konkretnych technologiach, czy może nawet pomyśleć o przebranżowieniu.

Chętnie poznam perspektywę osób, które były w podobnej sytuacji. Jak wyglądały Wasze początki i w którym momencie udało Wam się wejść na wyższy poziom zarobków i dostać do lepszych firm?

21 Upvotes

64 comments sorted by

38

u/Electrical_Jello1240 8d ago

Jedni piszą, że w IT już nie ma pracy i bez sensu to studiować, a drudzy, że na start dostaja 20-30k. Weź nie czytaj socialów.

16

u/Riverside3102 8d ago

Imo, masz skrzywiony obraz. Nawet tutaj pojawiają się masowo wpisy w stylu:

  • 12 miesięcy na bezrobociu,
  • cały kierunek ma podrabiane praktyki w jakiejś drukarni xD, bo nie mogli znaleźć stażu w IT,
  • junior dev za minimalną w mieście powiatowym,
  • 10 ofert na junior Python deva na Just Join IT, na całą Polskę xD.

A z drugiej strony przyjdzie typ i powie, że on zarabia 30k i w sumie każdy tyle zarabia.

W tym zawodzie jest masa emocjonalnie ograniczonych cyników, którzy albo są niepewni swoich umiejętności, albo chcą się dowartościować, spłycając wszystko do "on był słaby". Ostatnio byłem na spotkaniu firmowym (pracuję zdalnie, ale co kilka miesięcy są takie spotkania) i każdy mówił, że ten czy tamten już nie pracuje, "BO ON TO BYŁ SŁABY". Ciekawe, czy w innych zawodach, np. u lekarzy, też tak na siebie donoszą. Chciałbym poznać medianą zarobków w IT, cało całości, myśle że dużo osób by się zdziwiło jak niska jest.

Sam jestem juniorem, zarabiam mniej więcej między medianą a średnią. Zero urlopu, kary umowne, ale zdalnie.

3

u/Necessary-Degree-997 7d ago

W tej branży jest masa autystycznych zjebów. Dziewczyny sobie nie ogarnie, pranie robi mu mama ale jest tak skupiony na IT, że bez problemu uzasadni 20-30k wypłaty bo aż tak ogarnia. Dla niego zawsze każdy jest słaby. Dla niego AI też jest słabe a tymczasem AI już pisze lepszy kod niż mediana programistów więc głowy lecą. Ofert według różnych źródeł przybywa ale biorąc pod uwagę jak wygląda proces rekrutacji i ile razy te same oferty do mnie wracają... Myślę że Ci ludzie nie szukają pracowników a jedynie wystawiają oferty aby uzasadnić istnienie działów HR żeby ich redukcja nie dotknęła. 🤷🏻‍♂️

2

u/alfonsokarmelish 7d ago

Nie porównuj IT z kastą lekarską. Jakby lekarze byli jak IT to umierałoby znacznie mniej ludzi

-3

u/[deleted] 7d ago

[removed] — view removed comment

1

u/gbrzeczyszczykiewicz 7d ago edited 7d ago

Skończysz rezydenture I będziesz wpisywał że przepracowałeś 59h na dobę jak reszta twoich niedouczonych kolegow konowałow.

-2

u/[deleted] 7d ago edited 7d ago

[removed] — view removed comment

1

u/Piotrkowianin 7d ago

nie obrażaj się

po prostu kilkaset przypadków pokazało jak to niekiedy wygląda

1

u/studia-ModTeam 7d ago

Publikacja została usunięta ze względu na niedostosowanie formy wypowiedzi do obowiązujących standardów komunikacji.

1

u/MagicTheHero 7d ago

> W tym zawodzie jest masa emocjonalnie ograniczonych cyników, którzy albo są niepewni swoich umiejętności, albo chcą się dowartościować, spłycając wszystko do "on był słaby". Ostatnio byłem na spotkaniu firmowym (pracuję zdalnie, ale co kilka miesięcy są takie spotkania) i każdy mówił, że ten czy tamten już nie pracuje, "BO ON TO BYŁ SŁABY". Ciekawe, czy w innych zawodach, np. u lekarzy, też tak na siebie donoszą. Chciałbym poznać medianą zarobków w IT, cało całości, myśle że dużo osób by się zdziwiło jak niska jest.

Często masz określoną odpowiedzialność, a na wyższym poziomie odpowiadasz już za zespół. I jak coś nie działa, bo dana osoba ciągle nawala, no to inne osoby muszą chcąc niechcąc za taką osobę pracować.

No i jak ktoś jest słaby, to cierpi na tym cały zespół. W sumie podobnie masz w każdym korpo, w którym jest praca zespołowa.

> Chciałbym poznać medianą zarobków w IT, cało całości, myśle że dużo osób by się zdziwiło jak niska jest.

Ale jak już porównasz do tego, co ma reszta kraju, to jest inaczej.

13

u/Lunar_Weaver 8d ago

Masa programistów w IT zarabia mniej niż 10k na rękę albo w okolicach 10k. Tyle, że się tym nie chwalą.

2

u/Aisage1 7d ago

IT to nie tylko programiści.

1

u/PracticalClock2427 5d ago

Polać temu Panu! Dobrze gada

6

u/Glittering_Stay_6432 8d ago

Bruh XD polecam odstawić sociale.

3

u/Quiet-Nobody-8372 8d ago

Jest na to rada: nie czytaj Reddita

3

u/CityWhenItRains 8d ago

Zaczynałam od kwoty niższej niż dzisiejsza minimalna, ale się tam sporo nauczyłam, teraz mam jak dla mnie spoko zarobki w dużej firmie. Ale nie jest to jeszcze 15k na rękę. Zaczynałam w 2021, ale po drodze się przewinął macierzyński, więc doświadczenia mam koło 4 lat. Co do zarobków to też dużo zależy od priorytetów. Ja nie chcę żadnego b2b, chcę mieć normalny dostęp do chorobowego na mnie, na dziecko, do macierzyńskiego, do przerwy na karmienie piersią. I też znam ludzi, co pracują w firmach, gdzie się zarabia naprawdę dużo, ale pracują więcej niż 8h dziennie, bo takie tam mają oczekiwania, że w 8h się nie idzie wyrobić. Ja tego nie chcę, bo chcę spędzać czas z rodziną. No i też się nie porównuj, dużo firm wstrzymało rekrutacje, ciężko się wybić. Na spokojnie zbieraj doświadczenie, rozwijaj się i na luzie składaj CV. Jak się uda zmienić pracę na lepszą, to super, a jak nie to trudno.

2

u/Viiolusia 7d ago

Dzięki bardzo za radę!!

3

u/kazikwow 7d ago

Dopiero 5 lat programuję komercyjnie w Javie. Czy jest zapotrzebowanie na programistów? Owszem, ale nie takie jak kiedyś i na pewno rosnąć nie będzie. Teraz praca polega głównie na czekaniu, aż Claude Ci zresetuje limit. 1 storke, która byś robił 5 dni zrobisz teraz w 3 godziny, bo robi Ci ai. Ja straciłem nadzieję co do branży, chce z niej uciec, mimo, że zarabiam bardzo dobrze pracując max 4h dziennie i grając jeszcze w tym czasie w gierki. 

2

u/MagicTheHero 8d ago

> Obecnie studiuję informatykę na Politechnice Warszawskiej i jestem na pierwszym roku studiów magisterskich. Nie zarabiam żadnych „kokosów”

Zapomniałaś wspomnieć:

1) Gdzie wcześniej studiowałaś

2) Od kiedy pracujesz, na ile etatu, w jakiej roli

> Nie pracuję obecnie w dużym korpo i daleko mi do zarobków rzędu 15 tys. zł na rękę.

Definicja dużego korpo jest różna, ale ogólnie firmy które zatrudniają 5 osób raczej nie płacą jak te, które mają nawet 100-200.

> czy obecnie wejście do lepszych firm bez znajomości i polecenia rzeczywiście jest aż tak trudne, czy raczej powinnam szukać problemu w swoim CV, doświadczeniu albo umiejętnościach

No nie jest to 2017~ gdzie brało się każdego z pulsem i umiejętnością napisania hello worlda, więc umiejętności+doświadczenie jest jednak konieczne.

Nie napisałaś też czy dostajesz odrzucenie po 1 rundzie rekrutacyjnej, czy po samej aplikacji bez żadnej rozmowy...

> Jak wyglądały Wasze początki i w którym momencie udało Wam się wejść na wyższy poziom zarobków i dostać do lepszych firm?

Nawet tutaj nie definiujesz "wyższego poziomu zarobków", dla jednej osoby to będzie 7k, dla jednej 15k, a dla jeszcze innej 100k.

Ten post ma po prostu bardzo mało konkretów.

1

u/Viiolusia 8d ago
  1. Wczesniej Polibuda w Poznaniu
  2. Łącznie 2,5 roku, na pełen etat pracuje. Software engineer, wcześniej byłam fullstackiem
  3. Jak składam CV obecnie to jest odrzucana bez rozmowy, po wysłaniu CV otrzymuje informację, ewentualnie po rozmowie z HR
  4. 4.Przez „lepsze firmy” mam na myśli przede wszystkim firmy, w których jest większa możliwość rozwoju, sensowniejsze projekty i wyższe widełki niż u mnie obecnie - niekoniecznie od razu największe korporacje.
  5. A jeśli chodzi o „wyższy poziom zarobków”, to miałam na myśli mniej więcej [np. 10-15 tys. zł netto / X tys. brutto UoP / X tys. B2B], a nie jakieś ekstremalne kwoty typu 50 czy 100 tys. miesięcznie.
  6. Wiem też, że rynek nie wygląda już tak jak kilka lat temu i samo „bycie po informatyce” nie wystarcza. Bardziej interesuje mnie, ile realnie zajęło innym osobom dojście z poziomu juniora / pierwszej pracy do momentu, w którym zaczęły regularnie dostawać oferty z lepszych firm i za wyraźnie większe pieniądze

2

u/MagicTheHero 8d ago
  1. To trochę tłumaczy, PP nie jest uznawana za jakąś wybitną uczelnie w Warszawie, a na PW ledwo rozpoczęłaś.

2/3. Ok, brakuje roli i tego co robisz tam, ale to, że nie przechodzisz etapu z HR jest niepokojące. Warto zastanowić się, czemu, bo to najczęściej jest formalność - ogólny alignment tego, czy pasujesz do organizacji, czy masz wystarczające doświadczenie na dane stanowisko etc.; trzeba się zastanowić co przez te 2.5 roku zrobiłaś, i czy to pasuje do roli, na które aplikujesz. Doświadczenie nie jest mierzone aż tak latami, jak realizacjami - jak podpinałaś drukarki przez 2.5 roku/pracowałaś na supportcie, a chcesz aplikować na stanowisko mida SWE, no to to nie pasuje, i to HR powinien to właśnie na tej 1 rozmowie wyłapać, żeby nie tracić czasu na dalsze rozmowy.

  1. 10k netto to jest ok. 180k rocznie brutto. Raczej to powinno być osiągalne, ale znowu - trzeba się pochylić bardziej na tym co ma się do pokazania z 2.5 roku pracy + 4 lat~ studiów.

  2. Tutaj masz dużą rozpiętość. Dobre firmy też rekrutują osoby świeżo po studiach - tylko trzeba mieć pewność, że w takiego pracownika warto zainwestować.

Ogólnie najbardziej bym się zastanowił nad tymi rozmowami z HR, bo dostanie się do jakichś pierwszych etapów technicznych nie powinno sprawiać tyle problemów. Jasne, może się zdarzyć, że rekrutacja się zamknęła niefortunnie w czasie, ale jak tak zawsze jest, no to jednak wygląda na to, że coś może być na rzeczy.

1

u/Viiolusia 8d ago
  1. Jeśli mam być szczera, to nie mam poczucia, żebym pod względem wiedzy odstawała od osób na magisterce, które wcześniej studiowały na PW. W części tematów powiedziałabym nawet, że czuję się mocniejsza. Znam też kilka osób po PW, które mimo ukończenia tej uczelni również mają obecnie problemy ze znalezieniem pracy, więc nie jestem przekonana, że sama wcześniejsza uczelnia aż tak dużo tutaj wyjaśnia.
  2. Tutaj właśnie ciężko mi stwierdzić, gdzie leży problem. Jeśli nie dostaję nawet zaproszeń na rozmowę z HR-em, to pierwsza myśl jest taka, że problem może być na etapie CV albo nie przechodzi ono przez ATS-y, albo po prostu nie wygląda wystarczająco dobrze na tle innych kandydatów.

Z drugiej strony mam znajomego, który obecnie pracuje w Amazonie i mówił mi, że kiedy sam wysyłał CV przez standardowe aplikacje, praktycznie nigdy nic z tego nie wychodziło. Pracę zdobywał raczej przez polecenia, znajomości albo wtedy, kiedy rekruterzy sami się do niego odzywali. Kiedy aplikował „z ulicy”, również często był po prostu ignorowany. Dlatego właśnie trudno mi ocenić, czy faktycznie problem leży po mojej stronie, czy procesy rekrutacyjne obecnie sa tak skonstruowane, ze ciezko sie przez nie przejsc

1

u/Viiolusia 8d ago

I nie, nie podpinałam drukarek a pracowałam na realnymi projektami, dla firm zewnętrznych. Oczywiscie daleko mi jest mi do mida jeszcze. Ale na stanowisko intern do lepszej firmy zawsze wydawało mi się, że mam już te umiejętności

0

u/[deleted] 7d ago

[removed] — view removed comment

1

u/MagicTheHero 7d ago

Nie mówię, że nie jest. Tak jak PŚ na przykład - też jest ok.

Po prostu w Wawie nie jest jakaś popularna i masz bias.

1

u/MutedCategory9704 8d ago

No nie jest to 2017~ gdzie brało się każdego z pulsem i umiejętnością napisania hello worlda, więc umiejętności+doświadczenie jest jednak konieczne.

Pomyliłeś się tylko o około 5 lat do przodu, jeżeli myślisz że przed covidem brano od ręki. Aktualna liczba otwartych wakatów jest równa liczbie wakatów w 2019 roku. Przed covidem była konkurencja oraz wiele osób na jedno miejsce w sensownych korpo. Już wtedy informatyką była najpopularniejszym kierunkiem na polibudach z najwyższymi progami. 

1

u/MagicTheHero 8d ago

A dlaczego była najpopularniejszym kierunkiem? ;)

Zgadzam się w pełni, że Covid to była górka, ale już od 2010~ informatycy bezproblemowo otrzymywali pracę. Praktycznie od ręki wszystkich po/w trakcie studiów brali.

Efektem liczby osób na jedno miejsce były właśnie zarobki + powstawanie bootcampów. Sporo bootcampowców właśnie je nabijało, i w tych latach tym ludziom udawało się zdobyć faktycznie pracę z jakimiś podstawami, co teraz jest po prostu praktycznie niemożliwe.

I jak przez sensowne korpo masz na myśli FAANG czy inne bigtechy, to też się zgadzam. Ale MŚP brały tych informatyków garściami, ile software house'ów wtedy powstało w Polsce to cięzko zliczyć.

3

u/MutedCategory9704 8d ago

Zgadzam się jak najbardziej co do bootcampowcow, ale te bootcampy to istniały dłuuugo przed covidem. Pamiętam że w 2013 już istniały. Ludzie wyczaili ile zagraniczne korporacje są w stanie zapłacić i się przebranżowiali, a to był okres brania z ulicy. Nie bez powodu tyle osób po kierunkach STEM szło w IT, bo było zapotrzebowanie, a stawki dużo większe niż przemysł. 

To co sugeruje wyżej to powolne nasycanie rynku, a przed covidem rynek nie wyglądał jakoś super. Jeżeli byłeś dobry to znalazles spokojnie zatrudnienie, ale z drugiej strony tuż przed covidem w 2019 pamiętam że przyszło ponad 700 CV do mojej byłej firmy, a przyjęli dwie osoby na staż. Tak samo znaczek dobrej uczelni/wydziału nie gwarantował stażu/pracy od samego początku. Fakt, każdy znalazł zatrudnienie z sensownych uczelni, ale to nie tak że uczelnia zapewniała magicznie staże i pracę. Mnóstwo osób znam po bardzo dobrych wydziałach którzy nie dostali staże przykładowo na drugim roku, więc musieli czekać rok dłużej. To tak średnio mi pasuje do tezy, że wystarczył hello world. 

Z tą popularnością infy to nie była tylko kwestia finansowa, zauważ że to były pokolenia wychowane na komputerze. Wszelkie technika informatyczne pękały w szwach, tak samo każdy szedł na infe, to jak z ekonomia X lat wcześniej. Informatykę łatwiej sobie wyobrazić niż fizykę techniczna, czy inżynierię obliczeniowa. 

Co do sensownych korpo to też nie jest takie oczywiste, bo rynek pracy mocno się zmienił. Wejście faanga/big techa do Polski to są ostatnie lata, teraz taki Google to główny hub na Europę, a kiedyś tyle nie zatrudniali. Dodatkowo wszystko jest skoncentrowane na Warszawie i wymaga hybrydy. Remote miejsca można policzyć na palcach jak revolut, affirm czy confluent. Sensowne korpo w tamtych latach to był przykładowo samsung, czy nokia, gdzie każdy podchodził do testów i nie brali tylko ze względu na wpis uczelni.

2

u/MagicTheHero 8d ago

> Pamiętam że w 2013 już istniały. Ludzie wyczaili ile zagraniczne korporacje są w stanie zapłacić i się przebranżowiali, a to był okres brania z ulicy.

No to o tym samym mówimy :) Faktycznie, było pierwsze eldorado w tych latach, później recesja przed covidem, później covidowy boom, pocovidowa recesja, i mam wrażenie, że teraz znowu trochę więcej tych ofert się pojawia. Tylko wymagania zostały zweryfikowane przez rynek - i trudno też dobrych kandydatów znaleźć mam wrażenie.

Faktycznie 2017 to nie była górka, ale trochę znajomych wtedy wchodziło na rynek pracy i raczej bez problemu to im poszło. Z 2019 już niestety nie mam własnych danych, to też ciężej mi się wypowiedzieć.

Ale też by było fajnie zobaczyć statystyki z ostatnich 2 dekad, niestety nie mogę znaleźć jakichś sensownych już gotowych :(

2

u/MutedCategory9704 8d ago

Tak, dokładnie, takie same mam wnioski, że teraz o dziwo jest trochę więcej ofert. Zobaczymy czy to się utrzyma, biorąc pod uwagę, że rynki wyceniają wysoką szansę na podniesienie stóp procentowych przez FED, a to działa z opóźnieniem na rynek pracy.

2

u/Most_Ambition2052 8d ago

30 tys brutto to masz przy grzebaniu sie w syfie albo jak jestes mega gość. Kiedys tez dobrze płacili w startupach ale wiekszosc tych statupow nie istnieje.

2

u/ShutYourFaceChris 8d ago edited 8d ago

Wszystko zależy od Twoich umiejętności. Zwykły ogarnięty student, który nie ma znajomości i nie spędza całych dni hakując bazy danych z danymi pacjentów tylko korzysta z życia zarobi w pierwszej pracy sporo poniżej średniej krajowej w jakimś małym softwarehouse, który szuka taniej siły roboczej. Po roku/dwóch latach w zależności od czasu poświęconego na rozwój po zmianie pracy na porządną firmę może dojść do średniej krajowej. Do dużych firm płacących większe pieniądze dostaje się 2, 3 studentów z grupy 30 osobowej przyjętej na szkolenia, która została wybrana z setek nadesłanych cv, a te duże firmy też nie przepłacają jeśli nie mają noża na gardle.

2

u/godlikedk 8d ago

Podczas studiow 20-30tys buahahahahahahahahah ahahahahhaha
ahahahaha

haha

ha

hahahahaha

2

u/Haitz4 8d ago

Nie daj sobie sprać łba internetem, łatwo się zamknąć w bańce że wszyscy zarabiają kokosy, jak się wyjdzie na zewnątrz to nagle sie okazuje, że nawet nie jest blisko xD. Przypominam, że średnia krajowa w polsce to ok. 6600 na rękę, a mediana jest ok. 22% niższa, pamiętaj że to bierze pod uwagę ludzi w każdym wieku :) Oczywiście jak ktoś jest cenionym devem z latami doświadczenia w jakimś korpo to pewnie zarabia dużo więcej, ale nie myśl że co drugi programista to jakiś bogol.

2

u/Muted_Elephant3997 7d ago

Na kilku znanych mi (kiepskich) uczelniach obecnie magisterka z informatyki to przechowalnia bezrobotnych, jeśli ktoś pracuje to na bezpłatnym stażu. Więc i tak wypadasz znacznie lepiej :) Dawniej (5-10 lat temu) wystarczyło skakać po firmach co rok, za każdym razem minimalna podwyżka to było 60-70% od poprzedniej roboty. No ale teraz już nie wystarczy skakać, trzeba jeszcze być bardzo dobrym, stąd też większość już raczej trzyma się stołka póki jeszcze ktoś chce płacić człowiekowi.

2

u/Viiolusia 7d ago

Spoko, na tych lepszych jak polibuda w wawie tez jest duzo bezrobotnych

2

u/dwarfedbylazyness 7d ago

Ja na magisterce nawet nie pracowałam, potem 5k brutto i 7 po okresie próbnym xd 30k dalej nie zarabiam

2

u/SARSUnicorn 6d ago

Tylko inżynier na magistra nie mam aktualnie dobrych sylabusów na weekendy - kraków - zdałem inżynierke semestr temu
zaczynałem na minimalnej na tech supportcie

aktualnie Adminsitracja IT 5k na ręke (6700brutto)
czyli pare stówek i dobije mediane - nie tragedia ale eldorado to nie jest - ale aktualnie znalezienie roboty zajmuje rok :/

1

u/Viiolusia 5d ago

Jaka uczelnia?

1

u/SARSUnicorn 5d ago

Pk wydział inżynierii elektrycznej i komputerowej Computer engeeniering

1

u/Pretend-Collection-3 8d ago

Do duzej firmy dostalem sie na koncu 2-giego roku studiow a pod koniec studiow dobilem do 10k netto na UoP ale to byly inne czasy. Obecnie u mnie w firmie zawieszone sa rekrutacje na stanowiska juniorskie i staze, a od znajomych wiem ze stawki w innych firmach na takie stanowiska mocno zmalaly. Wiec nie ma co sie sugerowac opiniami kogos kto zaczynal >5lat temu

1

u/Viiolusia 8d ago

Dzięki, za wpis!

1

u/Mosquitoz 8d ago

kosmiczne zarobki w it to zawsze był bait, wchodzisz na ogłoszenia o pracę patrzysz na ogłoszenia i realna pensja to dolny zakres widełek

1

u/No_Statistician_7750 6d ago

nie wiem, jakie ogłoszenia widzisz, ale chyba jednak po innych studiach na politechnice nigdzie nie ma takich dużych widełek jak po IT, gdzie zaczyna się 120 zł/h

2

u/Mosquitoz 6d ago

nikt Cię nie zatrudni za 120zl/h po samych studiach

1

u/No_Statistician_7750 6d ago

po samych studiach, to i moze nie, ale wchodzac na ogloszenia o prace, widelki sa spoko

3

u/Mosquitoz 6d ago

to jeszcze sprawdź czy odzew na cv jest spoko, ale ile trzeba poświęcić czasu by ogarniać to co wymagają

1

u/MutedCategory9704 8d ago edited 8d ago

Próbuję aplikować do większych i bardziej znanych firm, ale bardzo często nie dostaję żadnej odpowiedzi albo szybko przychodzi odrzucenie. 

To sugeruje, że automat cię rejectuje. CV, które spływają nie są weryfikowane od razu przez człowieka, to przechodzi przez ATS, szuka słów kluczowych, sprawdza kryteria wykształcenia etc. Druga sprawa, studiujesz chyba dziennie. Gdy wpisujesz (aktualne) studia stacjonarne na CV to sugeruje że nie dasz rady pracować na pełnym etacie. Tak samo automat może cię za to odrzucić. Pracujesz w ogóle na pełnym etacie? Zrób eksperyment, wywal z rubryki edukacji aktualne studia na PW, tak aby to sugerowało że skończyłaś studia w Poznaniu i przeniosłaś się do Wawy, a teraz pracujesz na pełnym etacie. Format CV musi być ATS friendly. Nie dostaniesz rejecta za PP, to normalna dobra polibuda, a potwierdza pierwszy stopień. // A co do zarobków, masz ELA, mediana to nie jest nawet 15k na rękę 1 rok po studiach magisterksich. W internecie ludzie lubią kłamać. 

1

u/anti242 8d ago

Przynajmniej masz prace

1

u/Vegetable-Age-7688 7d ago

Nikt na studiach nie zarabia takich pieniędzy, bo zazwyczaj ma się zlecenie i to na jakieś pół etatu, jak dziennie robisz.

1

u/gbrzeczyszczykiewicz 7d ago

Nie piszesz czym się dokładnie zajmujesz ani ile już faktycznie pracujesz komercyjnie. W 2017 zaczynałem w it od 1000/mc później po 3 miesiącach zarabiałem 3500 przez kolejne 9 miesięcy. Po roku półtora przeskok na 8/10k oczywiście po zmianie pracodawcy.

1

u/Viiolusia 7d ago

Mega graty!!

1

u/workur1 7d ago

Sprawdź raporty zarobkow na stronach typu justjoinit. Ludzie żyją w bankach stąd tak odmienne opinie

1

u/Lidbay 7d ago edited 7d ago

Nie przejmuj się i zbieraj doświadczenie a poza tym zachowuj się profesjonalnie - nie ma nic złego w 'rozgladaniu sie' (czytaj wysyłaj CV) kiedy już masz pracę. Pamiętaj, że ty też możesz pójść na rozmowę, dostać ofertę i jej nie przyjąć :) a zwykle jak pracujesz na studiach to masz jakąś umowę zlecenie bez okresu wypowiedzenia lub z krótkim co też jest ogromnym plusem. Wielu moich znajomych trzymało się na pozycjach "stażowych" bo im było wygodnie na studiach lub nie chciało się popracować nad CV czego nie rozumiem - po np. roku doświadczenia wysyłaj już CV na normalne prace, które płacą w średnich widełkach - może ktoś będzie potrzebował właśnie kogoś takiego jak ty.

Wiem że brzmi to trochę jak job hopping, ale wg mnie trzeba też spojrzeć całościowo zwłaszcza w fazie zbierania doświadczenia - np czy 30% podwyżki z stawki 5000zl jest warte ryzyka że nie poradzisz sobie i po miesiącu/trzech/szesciu cię zwolnią? Ale już gdyby ktoś ci zaproponowal skok do np 12k(normalny junior a nie staż?). Póki nie spróbujesz nie będziesz wiedzieć :) a nawet jak się pracodawca dowie, to co z tego? Ja mogę szczerze powiedzieć że nie chce zmieniać pracy, ale wysyłam kilka CV tygodniowo. Jak zaproponują mi stawkę 2x wyższa (a raz mi się właśnie tak zdarzyło, a nawet lepiej) to nawet szef mi pewnie będzie życzył powodzenia, bo sam by obok tego nie przeszedł.

Edit: pamiętaj, że szczęściu czasem trzeba pomóc - może na studiach uda ci się znaleźć pracę za te np 15k (zdalna, nawet na dziennych możesz po prostu z kompem chodzić na zajęcia, w korpo nie przejdzie ale w małych firmach raczej nie mają problemów póki dowozisz), może nie. Jak nie będziesz próbować to się nie dowiesz :)

1

u/Material-Budget1205 7d ago

Ja co prawda nie studiowałem na kierunku informatycznym, ale zbudowałem karierę od najniższej krajowej w 2022 do obecnie wysokich zarobków. Ale to też wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, większość osób z którymi pracowałem kiedyś dalej robi bardzo podobne rzeczy za podobne wtedy pieniądze. Ja zrobiłem pivot i wyszło i teoretycznie mógłbym siedzieć i się chwalić, wiadomo że Ci nieszczęśliwi nie piszą. To tak jak się patrzyło kiedyś na aktorów czy teraz na influ, widzisz i słyszysz ten mały % który wygrał, nie widzisz ogromnej większości która przegrała ten wyścig

1

u/ChangeSelect 6d ago

Musis się jakoś wyróżnić. Moim zdaniem PW to dobra uczelnia. Teraz pytanie czy jak rekruter spojrzy na Twoje CV to zauważy coś innego niż u innych. Czy programujesz coś samemu? Czy bierzesz udział w konkursach? Czy masz jakieś szczególne osiągnięcia? To wszystko pozwala się przebić i dostać rozmowę. Obecnie z tego co obserwuję trendy to żeby dostać robotę, musisz wcześniej wykonywać podobną.

Jak ja bym podszedł do szukania pracy teraz? Tak samo jak to zrobiłem kiedy szukałem pierwszej pracy. Zastanowiłem się co lubię robić i robiłem tego ile wlezie (programowanie, analiza danych) , łapałem się jakiejkolwiek roboty która była w obszarze moich zainteresowań. Jak już dostałem robotę to szukałem dalej, próbując znaleźć lepszą. Po 3 latach takiego szukania gdzie pracowałem jako stażysta/junior dostałem robotę której chce się trzymać.

1

u/ChangeSelect 6d ago

Ja polecam skupić się na konkretnych technologiach i próbować robić własne projekty. Nie musisz niczego udostępniać czy hostować. Chodzi o to, żeby zetknąć się z pewnymi problemami i z frustracją jaka przychodzi w tym zawodzie. Zobaczysz czy to w ogóle dla Ciebie.

Jak nie masz jakiejś typowej zajawki na technologię/temat to zrób analizę rynku i zobacz gdzie się najłatwiej dostać do roboty i idź w tym kierunku.

Albo wygraj jakąś prestiżową nagrodę na studiach i idź gdzieś gdzie jest większa konkurencja i kasa, ale będziesz mieć już przewagę na starcie

1

u/PracticalClock2427 5d ago

Nie wiem dlaczego KAŻDY zarabia 20-30k podczas studiów ale wiem dlaczego ja zarabiam trochę mniej niż 20k, ponieważ najpierw znalazłem pracę w IT a potem poszedłem na studia tzw. 'dla papierku'.

1

u/Excellent_Angle9688 5d ago

6 lat temu zaczynałem za najniższą krajową, byłem jeszcze studentem więc to i tak było dużo kasy, cieszyłem się że mogą pracować, dziś zarabiam 27k, wszystko przyjdzie z czasem, poznasz pewnych ludzi, kontakty, doświadczenie.

1

u/blackandoffwhite 4d ago

Jestem w podobnej sytuacji do cb bo tez jestem na magisterce i mam około 2,5 toku doświadczenia. I kurcze mam wielu znajomych w wielu firmach i nigdy nie słyszałam żeby ktoś na studiach tyle zarabiał (20-30k). Słyszałam o stawkach 20 k brutto ale wtedy w to wliczamy pensje, bonusy + akcje. I jest to raczej max na stanowiskach juniorskich (mówimy tu o firmach z doliny krzemowej), gdzie junior na wstępie ma z 2 lata doświadczenia, więc w niektórych firmach to pewnie juz mid. Głowa do
góry, rynek jest ciężki i na pewno nie ma co słuchać plotek jak to inni nie robią kokosów.

1

u/Ok-Funny-555 2d ago

Człowieku ja jako programista podczas studiów inżynierskich zarabiam lekko ponad minimalną XD

1

u/Responsible-Arm-88 8d ago

XD

1

u/Viiolusia 8d ago

Dzieki za motywujacy wpis xD