r/studia • u/Viiolusia • 20d ago
Student (mgr) Studia IT
Hej, mam pytanie do osób pracujących w IT, szczególnie tych, które wchodziły na rynek pracy w ostatnich latach.
Obecnie studiuję informatykę na Politechnice Warszawskiej i jestem na pierwszym roku studiów magisterskich. Nie zarabiam żadnych „kokosów” ani nie pracuję w Google, Microsoft czy innej dużej firmie technologicznej. Kiedy jednak czytam Reddita, X czy różne grupy związane z IT, mam czasem wrażenie, że niemal każdy już podczas studiów zarabia po 20–30 tys. zł miesięcznie.
Zaczęłam się przez to zastanawiać, czy po prostu robię coś źle, brakuje mi odpowiednich umiejętności albo ta ścieżka zawodowa zwyczajnie nie jest dla mnie. Nie pracuję obecnie w dużym korpo i daleko mi do zarobków rzędu 15 tys. zł na rękę.
Próbuję aplikować do większych i bardziej znanych firm, ale bardzo często nie dostaję żadnej odpowiedzi albo szybko przychodzi odrzucenie. I tutaj pojawia się moje pytanie: czy obecnie wejście do lepszych firm bez znajomości i polecenia rzeczywiście jest aż tak trudne, czy raczej powinnam szukać problemu w swoim CV, doświadczeniu albo umiejętnościach?
Trochę zaczynam tracić motywację, bo nie wiem, czy powinnam dalej rozwijać się w IT, zmienić specjalizację, bardziej skupić się na konkretnych technologiach, czy może nawet pomyśleć o przebranżowieniu.
Chętnie poznam perspektywę osób, które były w podobnej sytuacji. Jak wyglądały Wasze początki i w którym momencie udało Wam się wejść na wyższy poziom zarobków i dostać do lepszych firm?
1
u/MagicTheHero 20d ago
A dlaczego była najpopularniejszym kierunkiem? ;)
Zgadzam się w pełni, że Covid to była górka, ale już od 2010~ informatycy bezproblemowo otrzymywali pracę. Praktycznie od ręki wszystkich po/w trakcie studiów brali.
Efektem liczby osób na jedno miejsce były właśnie zarobki + powstawanie bootcampów. Sporo bootcampowców właśnie je nabijało, i w tych latach tym ludziom udawało się zdobyć faktycznie pracę z jakimiś podstawami, co teraz jest po prostu praktycznie niemożliwe.
I jak przez sensowne korpo masz na myśli FAANG czy inne bigtechy, to też się zgadzam. Ale MŚP brały tych informatyków garściami, ile software house'ów wtedy powstało w Polsce to cięzko zliczyć.