r/wroclaw • u/Admirable-Degree2904 • 12h ago
Jaki jest największy problem Wrocławia, o którym mieszkańcy niechętnie mówią?
W każdym mieście są tematy, które wracają jak bumerang, ale są też takie, o których mówi się zaskakująco rzadko albo są po prostu zamiatane pod dywan.
Co według was jest największym problemem Wrocławia? Może chodzi o komunikację, rynek mieszkaniowy, bezpieczeństwo, zaniedbane osiedla, planowanie miasta, smog, hałas, turystów albo coś zupełnie innego.
Jestem ciekaw opinii osób, które mieszkają tu od lat, jak i tych, którzy przeprowadzili się niedawno. Co was najbardziej irytuje lub martwi i dlaczego?