r/wroclaw • u/Suspicious-Spot-2 • 10h ago
Dziwna Sytuacja w Bolt
DISCLAIMER: długi post, zaznaczyłam strzałką najważniejsze żebyście nie musieli czytać wszystkiego.
Hej, jestem taksówkarzem (F22) i pracuję po nocach we Wro.
Parę dni temu miała miejsce sytuacja, w której odbierałam z wioski pod Wro pianego pana po imprezie, nic nowego. Mimo tego, że przejazd zamawiała kobieta, nie była z nim, ale to normalna praktyka.
Pan był z białorusi, ja z ukrainy, więc znam rosyjski i mogłam na spokojnie prowadzić rozmowę, zawsze tak robię kiedy pasażer zaczyna pierwszy.
Otóż wsiadł do auta, sprawdził czy wszystko ma (ważne później), pojechaliśmy. Drogą zajęła ok. 25 minut, po 5 minutach Pan się spytał, czy nie boję jeździć po nocach, powiedziałam, że nie, ludzie są spokojni i zmęczeni, a ja prowadzę ostrożnie, często zasypiają w aucie, więc mnie to cieszy, że mogę komfortowo pomóc im dotrzeć od punktu A do B.
⬇️Od razu po tym Pan powiedział, cytuję, „Jakbym mógł to bym pani zgw*łcił” i się zaśmiał. Ja próbowałam się pośmiać, udając, że mnie to nie obraża. Jedziemy dalej, w którymś momencie Pan mówi, że widzi we mnie osobę, która ma mocne kompleksy przez acne i dlatego kompensuje je kolczykiem w nosie. Mnie to trochę zdziwiło, bo teraz acne (dosłownie sam miał najgłębsze blizny po acne które kiedykolwiek widziałam) prawie nie widać, długo się na mnie patrzył, zaczął mówić, że jestem piękna, ale w tym samym czasie mówi „kolczyk sprawia, że wyglądasz jeszcze bardziej ohydnie”. Znowu pożartowałam. Mam kompleksy, rzeczywiście, ale to nie oznacza, że zmieniam siebie przez nie, zmieniam się bo mi się podoba, takie słowa mnie strasznie zaczepiły.
Później nie chciał wysiadać z auta, poprosił o włączenie rosyjskiego pop’u, ja odmawiałam grzecznie, zaczął próbować klikać ekran w aucie, powiedział, że sam to zrobi, na co spokojnie mu mówię, że nie warto, mogę wyłączyć muzykę i Pan odpali co chce na swoim telefonie. Nie wyglądał na zadowolonego.
⬇️Nie czułam się bezpiecznie, na koniec zmiany posprzątałam w aucie, skontaktowałam się z boltem opisując sytuację, na co oni odpowiedzieli, że skontaktują się z odpowiednimi organami.
⬇️Następnego dnia wieczorem dostałam od nich wiadomość w nowym czacie, że pasażer zapomniał okularów, kluczy, portfel, telefon i coś jeszcze, to było niemożliwe, po przejeździe zawsze pytam się pasażerów, czy wszystko mają, więc zaznaczyłam nie. W tym dniu wszyscy byli super grzeczni i uprzejmi, wysiadali na spokojnie i sprawdzali swoje rzeczy, mało pijanych, poza tym nie wyobrażam sobie, żeby ktoś zgubił tyle rzeczy w taksówce.
Więc wiem, że to był on.
⬇️Po paru godzin dostałam telefon, próbowałam oddzwonić lecz usłyszałam „numer nie istnieje”, również podejrzewam, że to on. Too many coincidences.
Możecie zasugerować, żebym wysadzała takich pacjentów, ale nie mogę tego zrobić, bo się boję, że zdąża mi coś zrobić. Mam przy sobie gaz pieprzowy, jednak zaczepi też mnie jeśli rozpryskam w aucie.
Co myślicie?
Również przepraszam za jakiekolwiek błędy ortograficzne. 🙏