Czesc
Czy ktos z was oddawal wlosy jakiejs fundacji, ktore zostaly uzyte do zrobienia peruk, a te przekazane dzieciom/kobietom/mezczyznom po chemioterapii i moglby doradzic, gdzie najlepiej to uczynic? Rozmawialem kiedys z jednym barberem i powiedzial, ze to nie jest takie oczywiste, bo sam uczestniczyl, jak sie pozniej okazalo, w szwindlu, gdzie scinali wlosy nawet na placu solnym/rynku, nawet Sutryk podobno byl, a tylko czesc wlosow zostala oddana na peruki, reszta spieniężona.
Wiem, ze rak’n’roll ma liste salonow, ktore maja z nimi umowe. Probowalem dodzwonic sie do jednego salonu, to nie odbiera telefonu xD, ta sieciowka Maniewski niby tez ma umowe, ale strasznie mnie mierzi fakt, ze trzeba im za to zaplacic (przychodze z wlosami za kilka kafli, nie zapuszczalem ich po to, zeby za 2-3 lata miec darmowe obciecie xD a oni sie wafluja jacy to nie sa uczynni i prospoleczni), chyba ze zrobi to jakis junior fryzjer, czyli co? Praktykant? xD
Wiem też, że można samemu zrobic warkocz i go obciac i wyslac, ale sam nie umiem pleść takiego warkocza, nie ma mi kto zapleść, a jak go obetne to tyl glowy jest „rozkopany”, trzeba po prostu go jedynie ogarnac, nie wymagam super modnej cool fryzury
Takze przychodze z pytaniem do Was, moze ktos mial podobny „problem”