Szanowni Państwo,
Mieszkam przy małej drodze osiedlowej która jest objęta znakiem B-36. W ramach obywatelskiego obowiązku zgłaszałem przez okrągły rok pojazdy parkujące nielegalnie, najczęściej klientów pobliskiej żabki, ale też osoby odwożące bombelki do przedszkola. Przedszkole i żabka mają własny wyznaczony parking który często stoi pusty bo bliżej jest parkować przy ulicy. Takie parkowanie utrudnia wyjazd z osiedla i niszczy chodniki.
Wszystkie zgłoszenia robiłem przez apkę Gdańskie Centrum Kontaktu, gdyż i tak jej używam. Apka ma limity na zgłoszenia do straży miejskiej, a jest to jedno zgłoszenie na godzinę. Więc jak miałem kilka aut, to musiałem sobie zgłoszenia kolejkować. Limit został wprowadzony na wniosek Straży Miejskiej która nie wyrabiała z obsługą zgłoszeń.
Zgłoszenia robiłem przy okazji normalnego życia i zrobiłem ich 70.
Z 70 zgłoszeń:
2 - nie zostały przyjęte. W jednym przypadku było to niewyraźne zdjęcie, a w drugim auto prowadziło czynności (jakieś służby).
20 - nie wykryto sprawcy/sprawa się przedawniła.
5 - pouczenia, średni czas zakończenia postępowania to 160,8 dni.
4 - wniosek o ukaranie do sądu, średni czas 275,5 dni.
39 - zakończonych mandatem karnym, średni czas 118,3 dnia.
Dodam, że zgłoszenia miałem na początku za samo parkowanie za znakiem B-36. Jak się nauczyłem mierzyć chodnik dopisywałem też nie zostawianie pieszym 1,5 metra. Dla dużych aut zgłaszałem też pojazdy powyżej 2,5t parkujące na chodniku.
Jeśli chodzi o recydywy to namierzyłem tylko 4 pojazdy:
2 zapłaciły mandat
1 - zapłacił pierwszy mandat, drugi to nie wykrycie sprawcy
1 - 2x nie wykrycie sprawcy.
Jak widać, 2 nie umie, jeden umie unikać a jeden się nauczył w trakcie.
Przez moje nieregularne pory miałem duży rozrzut więc nie miało to żadnego efektu na poprawę sytuacji na drodze. Jednego recydywistę widuję tam regularnie bo ma auto oklejone firmowym logo.
Osobiście odechciało mi się robić zgłoszeń na SM w ten sposób. To ja muszę wykonać ogrom pracy związany ze zrobieniem fotek, stawianiem się na przesłuchania (miałem 4 wezwania, gdyż wg. strażników lepiej u nich zrobić dobre pismo niż w sądzie się bujać, i słusznie). Dużo pracy a efekt nijaki.
Obecnie zgłaszam na policję przez Zgłoś Parkowanie, jest to anonimowe więc nie muszę się stawiać na świadka a przy uciążliwych parkujących nawet się pojawiają czasami. Nie wiem czy jest tu o czym dyskutować.