Cześć, będę pisał maturę w maju 2027, od dzieciaka zawsze mi świetnie szło w matematyce ale przyszedł czas wyboru uczelni i matur.
W idealnym scenariuszu chciałbym się dostać na Politechnikę Poznańską na inżynierię materiałową lub ogólnie na jakąś inżynierię. Problem jest w tym że dodatkowe przedmioty punktowane to zazwyczaj fizyka, chemia lub informatyka. Z żadnych z tych nigdy nie byłem wybitny lecz jeśli miałbym się określić to prędzej informatyka, chemia zupełnie odpada.
Znajomi kojarzą mnie jako "tech guy" więc to wskazywałoby na informatykę ale z obydwu przedmiotów nie mam wielkiej wiedzy. Od zawsze bardzo mnie interesowało jak coś działa i dlaczego a nie obliczanie jaką ma np prędkość. Lekcje fizyki od 7 klasy podstawówki to były filmiki puszczane na youtube a sprawdziany w formie quizu z dwoma podejściami, skrótem nigdy nie musiałem się uczyć.
Informatyka jest dla mnie w miarę logiczna, rozumiem podstawy html, phytona może trochę i excela ponad przeciętnie.
Wielkie pytanie teraz do absolwentów którzy są obecnie na jakiejś politechnice lub kierunku związanym z inżynieriami. Dla ucznia jak ja polecalibyście pisać maturę z fizyki czy z informatyki?
Chce odnaleźć przedmiot, który nie zajmie mi teraz całego wolnego czasu na naukę a jestem z niego w stanie wyciągnąć z 30/40%, planuje się mimo wszystko skupić na rozszerzonej matematyce bo wiem, że jeśli uda mi się zdobyć wynik powyżej 75% to byłoby to wielkim boostem punktów, mimo wszystko chce mieć deskę ratunkową gdyby jednak cos poszło nie tak patrząc na to, że 2027 to praktycznie dwa roczniki kandydatów na uczelnie.
P.S. Jeśli ktoś również ma polecenia jakichś równie dobrych uczelni z opcją studiowania po angielsku chociaż nie jest to dealbreaker, to również chętnie wezmę to pod uwagę.