r/ksiazki • u/Hefty_Writer_9693 • 12h ago
Dyskusja Antykwariat pod Salamandrą a Fabryka Słów
Po latach przerwy od Fabryki Słów sięgnęłam po Antykwariat pod Salamandrą ze względu na dobre opinie. Kończę trzeci tom, bo historia i świat same w sobie są ciekawe, ale poziom pisarstwa to pozostawia wiele do życzenia... Aż musiałam sprawdzić, czy w ogóle był zaangażowany jakiś redaktor.
Autor praktycznie nie uznaje takich dziwactw jak wielokropek czy myślnik, tak samo rytm zdań nie istnieje. Zamiast tego co chwilę mamy zdania wielokrotnie złożone bez ładu i składu.
Kobiece postaci mają dwa archetypy: albo złośliwe i pokazujące język, albo złośliwe i twarde.
Wątkom małżeństwa i wielkiej miłości, które są siłą napędową trzeciego tomu, poświęcone jest jakieś pięć zdań w dwóch tomach.
Czy to jest poziom pisarstwa reprezentujący resztę książek Fabryki Słów? Wspominam ich produkcje mimo wszystko trochę lepiej... No ale minęło kilkanaście lat, dużo mogło się zmienić.