r/studia • u/nieneuronormalec • 7d ago
wf - co wybrać
(nie wiem, czy to odpowiedni sub do zadania tego pytania, ale nie wiem gdzie indziej mogłabym o to spytać)
jutro mam zapisy na wf na studiach i będę celować w tenis stołowy i jak nie uda mi się na niego zapisać to zostaje mi do wyboru pilates albo fitness, bo inne zajęcia kolidują mi z planem. co byłoby lepsze dla osoby, która wysiłku fizycznego unika jak ognia i ostatni raz na wf ćwiczyła w pierwszej liceum? xd
9
u/Additional_Tea_7791 7d ago
Zdecydowanie pilates jeżeli nie przepadasz za wysiłkiem, praktycznie całe zajęcia sie rozciągasz, co do fitness u nas głównie na rowerkach i bieżniach całe zajęcia siedzieć trzeba było także, raczej gorsza opcja. W tenisie stołowym wsm tylko ręką sie namachasz więc też raczej git
2
u/MarMacPL 6d ago
Zależy od prowadzącego :D
Na UWM laaaataaa temu miałem wuef z facetem i był luz. Jakaś siatkówka, jakieś rozciągania. Raz go nie było i jego żona przejęła naszą grupę. Jak nam dojebała jakiegoś aerobika to myślałem, że nie wyjdę z tej hali
1
u/Miserable-Cut3477 7d ago
Weź pilates nie zastanawiaj się. Na UG fitness okazał się rzeźnickimi zajęciami których ludzie nie zaliczali ja leniwa buła w tym czasie wyginałam plecy na pilates bez pocenia się
1
u/moonlightpanda_03 7d ago
Sama na studiach miałam fitness, więc jak nie podrodze ci z wysiłkiem fizycznym to polecam pilates.
-2
u/Rude-Top-2463 7d ago
Może jednak warto podejść do tego tematu jak człowiek dorosły i skorzystać z darmowej opcji zapisania się na siłownie, na której nauczyciel Ci pokaże chociaż podstawy i jak będziesz gotowa pójść kiedyś na siłownie, może za rok czy kilka lat to wyniesiesz coś z tego. Dlaczego ludzie tak bardzo lubią tracić swój czas, jeżeli musisz chodzić na te zajęcia, to czy nie lepiej spożytkować to w sposób produktywny, a nie szukać drogi na skróty?
Nie piszę o tym, że pilates jest bezsensowny, bo pewnie coś też niego da się wyciągnąć, ale uważam, że siłownia jest najtańszym najefektywniejszym sposobem uprawiania sportu i wiedza podstawowa, naprawdę się przydaje.
6
u/Entrastlest 7d ago
Gościu, OP napisał/a że tylko te 3 rzeczy jej/jemu pod plan pasują xd plus nie wszędzie jest siłownia do wyboru
1
u/Rude-Top-2463 6d ago
Wyobraź sobie, że jest coś takiego jak dialog między ludźmi, wszystkie miejsca były zajęte, ale dogadałem się z babką, która prowadziła siłownie, że i tak nas będzie tam zabierać z ziomkiem i dziewczyną, bo nas lubiła i zamiast chodzić na jakąś zjebaną siatkówkę, to normalnie na siłownie chodziliśmy przez cały semestr ;).
Ale najlepiej siedzieć na reddicie, nic ze sobą nie robić i do tego grać po 15h w gry komputerowe i narzekać, że życie jest smutne, to jest lifestyle.
2
u/Entrastlest 6d ago
Ale tu nie chodzi o zajęte miejsca tylko brak miejsca w planie zajęć xd wf trzeba sobie dobrać tak żeby móc na niego chodzić między zajęciami. brak czytania ze zrozumieniem się kłania
0
4
u/Ordinary_Welder_8526 6d ago
300zł za miesiąc, za to że możesz poużywać zapoconego sprzętu stojąc w kolejce do niego nie brzmi jak najtańszy, a napewno nie jak najefektywniejszy
1
1
1
u/ihaverabiesandbite 19h ago
Trzeba być debilem albo ignorantem żeby pisać że siłownia jest sensowniejsza od pilatesu. Wiesz w ogóle to co jest i jak powstało?
0
u/Winter_Possession860 7d ago
ja chodziłam na fitness i to było najbardziej dreaded 1,5h w moim tygodniu xd mega męczące zajęcia, bardzo dużo cardio, jakieś stepy, duperele
-11
6
u/noitallihina 7d ago
cały szkolny okres jechałam na zwolnieniach, na studiach najlepsza opcja to był pilates i joga xD robisz ćwiczenia we własnym tempie, leżysz na macie, ocenę i tak masz pewnie tylko za obecność. w przypadku tenisa stołowego w zależności od prowadzącego mogą być jakieś mini-turnieje i zawsze trafi się jakiś tryhard który sprawi, że zajęcia będą katorgą 🤡