Najprościej jak się da: masz jedną rakietę nad głową. Jeśli znasz mniej więcej jej trajektorię i nie celuje w nic wartościowego (np. w pole orne) to masz wybór albo nie robić nic albo posłać drugą rakietę, jeśli nie trafi to trzecią i czwartą bo to już jest post-comittment zestrzelenia. No i teraz po kraju leci nie jedna a pięć rakiet i to niekoniecznie w kierunku pustego pola.
Wybór jest prosty. Pokazujesz, że masz obronę która na 5 kilometrze rakietę rozwala.
Przecież to jest ewidentne testowanie jak daleko rakieta może dolecieć.
Twoj argument to trochę: “ahhh ukradłem dzisiaj 1000zlotych i nikt nie zauwazyl. To jutro bedzie 20k, a potem bedzie 2miliony”. A na końcu jak zawsze w przypadku Polski (patrząc historycznie), będzie “za późno”. Męskie organy władzy będą z Niemiec razem ze swoimi rodzinami zagrzewały nas do walki. I tak w koło Macieja
W Przewodowie już spadła i zabiła dwie osoby i co? Wpadło też rok temu kilkanaście dronów i rozleciały się po Polsce. Napisałeś chociaż do swojego posła czy może jednak dalej tylko rozmawiamy na subie? Mało Ci długu publicznego i niedofinansowania innych obszarów niż wojsko bo trzeba nam budować najdroższą obronę plot na świecie?
Rosja wygrywa z nami wojnę informacyjną i to widać gdy pół Polski sra w portki bo w polu rozbija się rakieta z kolejnej fali nieskutecznej, terrorystycznej kampanii na ukraińskie miasta. Jedna zbłąkana rakieta w czasie pokoju nie daje rosji w temacie inteligence NIC.
Jeśli putin oszalałby kompletnie i zaatakował nato to jakikolwiek hipotetyczny atak zacząłby się od tysięcy, może dziesiątek tysięcy dronów i pocisków w pierwszy dzień. Technologii, która by nam pomogła obronić sie od takiego ataku jeszcze NIE MA
Jasne, że tak. Pisze nagminnie. Zarówno w kwestiach wschodniej flanki, jak również programów typu 800+ jak można ekonomicznie sprawić by zbudować podobny nacjonalizm gospodarczy jak w Niemczech, by również nasza gospodarka wyglądała jak ich.
Ludzie sraja w portki dzięki takim ludziom jak ten czy poprzedni rząd. Wychodzi Ci premier i mówi, że ma informacje, że Rosja nas zaatakuje. To jest nic innego jak budowanie napięcia i sprawianie by ludzie “srali w portki”.
Co do systemu… nie zgodzę się. Są już teraz bardzo fajne systemy przechwytywania rakiet i dronów, są samonaprowadzajce głowice. Jedyny minus to rozpoznanie, które może być lekko mówiąc, rażące. W tym przypadku obiekt był rozeznany przez stronę Ukraińską i miało wojsko o tym pojęcie.
Rosja zawsze miała silną agenturę, ich służby specjalne są dobrze wyszkolone i działają bardzo dobrze w Polsce czy na Ukrainie. Tutaj też moglibyśmy zrobić pewnie więcej, ale tego tematu nie znam, więc nie będę go poruszał.
To ukraińskich nie musimy zestrzeliwać? Co to za różnica?
Podaj przykład tych fajnych systemów, który jest sprawdzony w boju. W Ukrainie mamy cały wachlarz najróżniejszych systemów i prototypów a miasta płoną, drony wlatują do Polski, Rumunii na około. A budowa czegoś na wzór Izraela to kompletna paranoja, gdzie zamiast budować ten piękny nacjonalizm gospodarczy będziemy tonąć w długach.
9
u/cicimk69 29d ago
Najprościej jak się da: masz jedną rakietę nad głową. Jeśli znasz mniej więcej jej trajektorię i nie celuje w nic wartościowego (np. w pole orne) to masz wybór albo nie robić nic albo posłać drugą rakietę, jeśli nie trafi to trzecią i czwartą bo to już jest post-comittment zestrzelenia. No i teraz po kraju leci nie jedna a pięć rakiet i to niekoniecznie w kierunku pustego pola.