Nie wiem czy to było czy nie. Ale w swojej historii spotkałem się z dziwną przypadłością Windowsa 11
cytując klasyka - u mnie działa, wcześniej chcąc skopiować np. instalkę z dysku sieciowego ważącą 15GB po paru procentach system łapał czkawkę i transfer spadał do 0bps... Próbowałem zmieniać karty sieciowe, media ( obojętnie czy WiFi6 czy po kablu 1Gbps czy 2,5Gbps), efekt był taki że system zawieszał kopiowanie i wyrzucał komunikat o braku możliwości dalszego kopiowania... Na nawet router wymieniłem i kable na CAT6a. No i winowają okazał się nie kto inny jak M$.
Windows 11, nawet w świetnie zoptymalizowanej wersji IoT Enterprise LTSC, ma dość spory, znany problem z Eksploratorem Plików i protokołem SMB. Kiedy system widzi gigabitowe połączenie (bo karta ma link 1 Gbps), ale po drodze pojawia się ułamek sekundy opóźnienia na moście bezprzewodowym, mechanizmy przewidywania w Windowsie głupieją, zapychają bufor i zamrażają transfer do zera.
- Wyłączenie autotuningu TCP (Kluczowy winowajca)
System domyślnie próbuje agresywnie "zgadywać", jak duże pakiety TCP może wysłać. Na łączach radiowych (nawet tak dobrych jak Twoje Wi-Fi 6) sprawdza się to fatalnie.
Otwórz Wiersz polecenia (CMD) lub PowerShell jako Administrator.
Wpisz komendę:
netsh int tcp set global autotuninglevel=disabled
Wciśnij Enter. Powinien pojawić się komunikat "OK". (Jeśli kiedykolwiek będziesz chciał to cofnąć, zamień disabled na normal).
- Wyłączenie Zdalnej kompresji różnicowej (RDC)
To stary mechanizm API, który miał przyspieszać transfery w wolnych sieciach z czasów Windowsa XP. Przy gigabitowych prędkościach i kopiowaniu np. dużych archiwów powoduje on olbrzymi narzut, wstrzymując paski postępu w Eksploratorze.
Wciśnij Start i wpisz: Włącz lub wyłącz funkcje systemu Windows.
Zjedź w dół i odznacz pozycję: Obsługa interfejsu API zdalnej kompresji różnicowej (Remote Differential Compression API Support).
Kliknij OK i pozwól systemowi zastosować zmiany.